Jak dowiedziałem się z artykułu Wirtualnej Polski - według Jerzego Millera "Premier Donald Tusk będzie pierwszą osobą, która otrzyma polski raport w sprawie przyczyn katastrofy smoleńskiej i to on zdecyduje, czy go upublicznić". To ciekawa informacja, bo chyba po raz pierwszy (chyba że coś przeoczyłem) dowiedziałem się że to premier ustali czy i co upublicznić. Czy tylko ja byłem przekonany że raport będzie jawny? Co może być w nim takiego, co będzie tajemnicą niedostępną dla szaraków?
Dalej pan minister stwierdza: "Badania czarnych skrzynek z rozbitego 10 kwietnia pod Smoleńskiem samolotu zakończyła już Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego. - Centralne Laboratorium Kryminalistyczne Komendy Głównej Policji jeszcze nie zakończyło pracy - powiedział Miller. - Zapis jest mocno technicznie niedoskonały, a związku z tym postaramy się odczytać jak najwięcej, co niekoniecznie oznacza odczytanie wszystkiego". Znowu przegapiłem - to już mamy czarne skrzynki?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz