piątek, 18 lutego 2011

Przeczytane...

Za "W polityce" cytujemy:
"Gdyby nie było ani jednego kontrolera na lotnisku w Smoleńsku, a zamiast tego siedział tam szympans i w języku, który jest niezrozumiały dla jakiegokolwiek człowieka, dla jakiejkolwiek narodowości, jakimś tam bełkotem podawał informacje, nawet ten absurd w jakimkolwiek wypadku nie mógł być przyczyną katastrofy."
Ekspert lotniczy Oleg Smirnow na specjalnej wideokonferencji Moskwa-Warszawa.

A ja śmiem twierdzić, że gdyby na wieży siedział szympans, tupolew nie gniłby teraz na smoleńskim "lotnisku".

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz