"Gdyby nie było ani jednego kontrolera na lotnisku w Smoleńsku, a zamiast tego siedział tam szympans i w języku, który jest niezrozumiały dla jakiegokolwiek człowieka, dla jakiejkolwiek narodowości, jakimś tam bełkotem podawał informacje, nawet ten absurd w jakimkolwiek wypadku nie mógł być przyczyną katastrofy."Ekspert lotniczy Oleg Smirnow na specjalnej wideokonferencji Moskwa-Warszawa.
A ja śmiem twierdzić, że gdyby na wieży siedział szympans, tupolew nie gniłby teraz na smoleńskim "lotnisku".
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz